
Czy zastanawiałeś się kiedyś jak ludzie "widzą" normalnego gracza? Czy wiecie jaki wpływ na pojmowanie gier i graczy przez ludzi będzie miało Wii? Czy wreszcie, myśleliście kiedykolwiek, że "niewiedza jest błogosławieństwem" to może być prawda? Jeśli nie, to już nie musicie, bo ja zrobię to za Was. Otóż moje przemyślenia dotyczą tylko rynku krajowego.
Let's the show begin!

Ponad połowa mieszkańców Polski wyobraża sobie gracza jako kogoś, kto całymi dniami i/lub nocami przesiaduje nad klawiaturą lub z padem w ręku. To byłoby jeszcze dobrze, ale niestety jest jeszcze gorzej. Poznałem niedawno dziewczynę, fajnie się gadało, nie powiem. W końcu padło to nieszczęsne pytanie "Co robisz w wolnym czasie?"

Bez namysłu odpowiedziałem, że bez reszty oddaję się graniu, że to moja pasja, że chciałbym przyszłość związać z grami. Nie była zadowolona. Mało tego - powiedziała, że gorzej nie mogłem trafić. Ona stereotypowa wyobrażała sobie gracza jako kolesia, który siedzi z piwem w ręku, w spoconej koszulce i gra w tego "kanter-strajka" przez LAN z innymi maniakami. Możecie mi zaufać, że to nie pojedynczy przypadek.

Niestety. Nie wiem jak Wy, ale ja wolałbym nie wiedzieć, że tak myślą o graczach. Sądzę, że Wii zbyt wiele w tym temacie nie pomoże, bo kilkugodzinne machanie Wii-motem powoduje, że pot leje się ciurkiem, a my gasimy pragnienie tym co jest pod ręką. Ciesze się, że na Wii wyjdą gry, wymagające szybkiego machania.
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze mogę wziąć prysznic.
Autor:
Boon