Data: 2007-12-28, autor: Bloo, systemy: PS2
Resident Evil 4
Po pierwsze - ta recenzja będzie baaardzo subiektywna. Po drugie - jeśli oczekujecie, że będę lał tutaj wodę, gadał o zbędnych pierdołach - zawiedziecie się. Ta recenzja jest krótka, intensywna, ale zawierająca najważniejsze elementy tego typu artykułu. Let's Go!
Była sobie na wsi baba, co bajeczki opowiadała.
[galleryfoto]1[/galleryfoto] Resident Evil to bardzo znana seria, lubiana przez graczy. Czwórka łamie większość tradycji zamieniając zombiaki na hiszpańskie wieśniaki, kopiąc kamerę w dół za bohaterem, dodając więcej strzelania czy się to komuś podoba, czy nie. Fabuła. Sterujemy blond-włosym Leonem, który został wysłany na szczególnie ważną misję. Rząd stwierdza, że nasz Hero ma uratować córkę prezydenta, wysyłając go na hiszpańską wioskę. Chętnie zapytałbym władze, czemu wysyłają tylko jednego gościa zamiast kilku? Niech to pozostanie tajemnicą... Scenariusz, a fabuła, to dwie różne sprawy. Bowiem scenariusz już nie jest chyba taki zły. Nie ma to jak piękna osoba w sukni baletowej, która nie wiadomo skąd się tam wzięła. Zaczyna wszystkich nasuwać wspaniałymi ciosami, a nasz kumpel (imienia nie pamiętam) po chwilowej pomocy kwituje sobie "to ja sobie idę". Wniosek? Fabuła jak i scenariusz jest do BANI! Często miałem ubaw po pachy czytając te naiwne dialogi, niebywałe przypadki uratowania itd. Ale RE4 nie jest i nie miał być dla ludzi szukających świetnego story. RE4 jest dla miłośników strzelania.
I ta baba lubi wieś swoją, mimo że coś ma nie tak z głową.
[galleryfoto]13[/galleryfoto] I to właśnie kierowało mnie do zakupu tej pozycji - mnóstwo pochlebnych opinii zwiastujących nadejście dla mnie wspaniałego gameplay'u, przy którym rozpływałbym się, niczym Mantis (nasz kolega redakcyjny). Po filmiku - intrze w końcu miałem możliwość zagrania w ten szpil. Takie podekscytowanie i... zawód! Rozumiem że wciskanie "kwadratu" aby Leon zaczął biec to ukłon w stronę starych Residentów, ale "helloł" jakby powiedziała Jola, który wiek mamy, panie? Aby strzelić, trzeba stanąć, wcisnąć R1, a wtedy dopiero możemy zranić przeciwnika bronią! Toporne, tym bardziej w momentach nerwowych, gdy jesteś otoczony przez wieśniaków. Potrafię jeszcze zrozumieć fakt, że aby strzelić trzeba stanąć - inaczej rozrywka byłaby trochę za łatwa. I jak można można było nie dodać strafe'ów??? Kolejny ukłon w stronę tradycji RE? Dodałem do łyżki trochę lodu, czas więc go rozpuścić ciepłem: Gameplay. Ten mimo tych wad, które uprzykrzają życie i zniechęcają do gry - jest przyjemny. Nie ma tu sytuacji, że strzelasz gościowi w brzucha, a jemu odpada głowa. Tutaj walniesz mu w rękę, to wieśniak złapie się za rękę, tak samo jest z innymi partiami ciała. Mogę też wspomnieć o QTE które w RE4 głownie sprowadza się do wciskania jednego przycisku, a nie tak jak w innych produkcjach (God of War), gdzie klikasz co chwilę inny button. Inteligencja naszych nieprzyjaciół również dziwi - czasem mądrze się zachowują, chodząc w grupach, albo po prostu jeden stoi przed tobą i nie reaguje gadając jeszcze coś po hiszpańsku. Ale AI i tak jest na wysokim poziomie, mimo tych mini usterek.
Gra zawiera również różne zagadki, typu "przekręć to i tamto tak, aby pasowało", albo "znajdź wszystkie fragmenty medalionu". A więc o inteligentnych i trudnych łamigłówkach możecie zapomnieć.
Bronie, bronie, bronie. Mamy coś na wzór walizki, która ma ograniczoną pojemność. Każda broń, każdy item, czy cokolwiek zajmuje jakieś miejsce.
Choć bliźniaczki siebie znały, inaczej jednak wyglądały.
[galleryfoto]18[/galleryfoto] Recenzuję wersję na PS2 i oczywistym faktem jest, że RE4 na GCN wygląda lepiej, choć nieznacznie. Tekstury nie zawsze są tak ostre, tam drzewko jest, tutaj nie ma - i inne małe drobiazgi. Ale i na Playstation 2 gra wygląda bardzo ładnie! Aż czuć zapach tej brudnej wsi! Przeciwnicy wyglądają bardzo dobrze, a goście z workami na głowie i piłą mechaniczną w rękach potrafią wystraszyć. Jednak przydałoby się więcej rodzajów tych przesympatycznych postaci - po jakimś czasie nie bawią mnie dwie obok siebie takie same twarze atakujących mnie. Klimat gry jest przecudowny, a to również za sprawą lokacji - od wioski, przez ukryte jaskinie do kościołów. Framerate jest płynny, jak skóra pupy niemowlaka. Nie ma mowy o przycinkach, czy coś w tym stylu.
Babka lubiła śpiewać, mówić, jak i ćwierkać.
[galleryfoto]21[/galleryfoto] Dźwięk w RE4 to też małe mistrzostwo - odgłosy rozwścieczonych wsiurów dają ciary po plecach. Muzyczki w lokacjach z save'ami, albo podczas zapisywania, to niezłe kawałki (jedno ponoć baardzo podobne do tego z SH4) - Zastrzeżeń nie mam, ale same głosy oponentów po jakimś czasie zaczynają drażnić - jest ich za mało. Sam Leon ma ładny głos :)
Baba lubi podsumowania, koniec więc tego gadania.
Są jeszcze smaczki, typu łażenie z Ashley, nowe scenariusze, stroje, tryby (Mercenaries) itd., co wydłuża zabawę. Sam główny tryb starczy spokojnie na 20 godzin - na Normal gra nie jest specjalnie trudna, choć czasem ogromni bossowie których tu zastaniemy dadzą w kość.
Gra ogólnie jest dobra, ale na 10/10, czy nawet 9+/10 nie ma mowy. Ocena "9" jest dla ludzi, którzy lubią takie klimaty i dużo nudnego strzelania. Ale najnormalniejsza ocena widnieje w mojej oceniaczce :) Ja się zawiodłem na najważniejszym aspekcie ? gameplay'u, jak i fabule. Z tobą może być inaczej.
Autor:
Bloo
Zachęcamy również do zapoznania się z filmikami:
Była sobie na wsi baba, co bajeczki opowiadała.
[galleryfoto]1[/galleryfoto] Resident Evil to bardzo znana seria, lubiana przez graczy. Czwórka łamie większość tradycji zamieniając zombiaki na hiszpańskie wieśniaki, kopiąc kamerę w dół za bohaterem, dodając więcej strzelania czy się to komuś podoba, czy nie. Fabuła. Sterujemy blond-włosym Leonem, który został wysłany na szczególnie ważną misję. Rząd stwierdza, że nasz Hero ma uratować córkę prezydenta, wysyłając go na hiszpańską wioskę. Chętnie zapytałbym władze, czemu wysyłają tylko jednego gościa zamiast kilku? Niech to pozostanie tajemnicą... Scenariusz, a fabuła, to dwie różne sprawy. Bowiem scenariusz już nie jest chyba taki zły. Nie ma to jak piękna osoba w sukni baletowej, która nie wiadomo skąd się tam wzięła. Zaczyna wszystkich nasuwać wspaniałymi ciosami, a nasz kumpel (imienia nie pamiętam) po chwilowej pomocy kwituje sobie "to ja sobie idę". Wniosek? Fabuła jak i scenariusz jest do BANI! Często miałem ubaw po pachy czytając te naiwne dialogi, niebywałe przypadki uratowania itd. Ale RE4 nie jest i nie miał być dla ludzi szukających świetnego story. RE4 jest dla miłośników strzelania.
I ta baba lubi wieś swoją, mimo że coś ma nie tak z głową.
[galleryfoto]13[/galleryfoto] I to właśnie kierowało mnie do zakupu tej pozycji - mnóstwo pochlebnych opinii zwiastujących nadejście dla mnie wspaniałego gameplay'u, przy którym rozpływałbym się, niczym Mantis (nasz kolega redakcyjny). Po filmiku - intrze w końcu miałem możliwość zagrania w ten szpil. Takie podekscytowanie i... zawód! Rozumiem że wciskanie "kwadratu" aby Leon zaczął biec to ukłon w stronę starych Residentów, ale "helloł" jakby powiedziała Jola, który wiek mamy, panie? Aby strzelić, trzeba stanąć, wcisnąć R1, a wtedy dopiero możemy zranić przeciwnika bronią! Toporne, tym bardziej w momentach nerwowych, gdy jesteś otoczony przez wieśniaków. Potrafię jeszcze zrozumieć fakt, że aby strzelić trzeba stanąć - inaczej rozrywka byłaby trochę za łatwa. I jak można można było nie dodać strafe'ów??? Kolejny ukłon w stronę tradycji RE? Dodałem do łyżki trochę lodu, czas więc go rozpuścić ciepłem: Gameplay. Ten mimo tych wad, które uprzykrzają życie i zniechęcają do gry - jest przyjemny. Nie ma tu sytuacji, że strzelasz gościowi w brzucha, a jemu odpada głowa. Tutaj walniesz mu w rękę, to wieśniak złapie się za rękę, tak samo jest z innymi partiami ciała. Mogę też wspomnieć o QTE które w RE4 głownie sprowadza się do wciskania jednego przycisku, a nie tak jak w innych produkcjach (God of War), gdzie klikasz co chwilę inny button. Inteligencja naszych nieprzyjaciół również dziwi - czasem mądrze się zachowują, chodząc w grupach, albo po prostu jeden stoi przed tobą i nie reaguje gadając jeszcze coś po hiszpańsku. Ale AI i tak jest na wysokim poziomie, mimo tych mini usterek.
Gra zawiera również różne zagadki, typu "przekręć to i tamto tak, aby pasowało", albo "znajdź wszystkie fragmenty medalionu". A więc o inteligentnych i trudnych łamigłówkach możecie zapomnieć.
Bronie, bronie, bronie. Mamy coś na wzór walizki, która ma ograniczoną pojemność. Każda broń, każdy item, czy cokolwiek zajmuje jakieś miejsce.
Choć bliźniaczki siebie znały, inaczej jednak wyglądały.
[galleryfoto]18[/galleryfoto] Recenzuję wersję na PS2 i oczywistym faktem jest, że RE4 na GCN wygląda lepiej, choć nieznacznie. Tekstury nie zawsze są tak ostre, tam drzewko jest, tutaj nie ma - i inne małe drobiazgi. Ale i na Playstation 2 gra wygląda bardzo ładnie! Aż czuć zapach tej brudnej wsi! Przeciwnicy wyglądają bardzo dobrze, a goście z workami na głowie i piłą mechaniczną w rękach potrafią wystraszyć. Jednak przydałoby się więcej rodzajów tych przesympatycznych postaci - po jakimś czasie nie bawią mnie dwie obok siebie takie same twarze atakujących mnie. Klimat gry jest przecudowny, a to również za sprawą lokacji - od wioski, przez ukryte jaskinie do kościołów. Framerate jest płynny, jak skóra pupy niemowlaka. Nie ma mowy o przycinkach, czy coś w tym stylu.
Babka lubiła śpiewać, mówić, jak i ćwierkać.
[galleryfoto]21[/galleryfoto] Dźwięk w RE4 to też małe mistrzostwo - odgłosy rozwścieczonych wsiurów dają ciary po plecach. Muzyczki w lokacjach z save'ami, albo podczas zapisywania, to niezłe kawałki (jedno ponoć baardzo podobne do tego z SH4) - Zastrzeżeń nie mam, ale same głosy oponentów po jakimś czasie zaczynają drażnić - jest ich za mało. Sam Leon ma ładny głos :)
Baba lubi podsumowania, koniec więc tego gadania.
Są jeszcze smaczki, typu łażenie z Ashley, nowe scenariusze, stroje, tryby (Mercenaries) itd., co wydłuża zabawę. Sam główny tryb starczy spokojnie na 20 godzin - na Normal gra nie jest specjalnie trudna, choć czasem ogromni bossowie których tu zastaniemy dadzą w kość.
Gra ogólnie jest dobra, ale na 10/10, czy nawet 9+/10 nie ma mowy. Ocena "9" jest dla ludzi, którzy lubią takie klimaty i dużo nudnego strzelania. Ale najnormalniejsza ocena widnieje w mojej oceniaczce :) Ja się zawiodłem na najważniejszym aspekcie ? gameplay'u, jak i fabule. Z tobą może być inaczej.
| Grafika: | Bardzo ładna, jak na PS2 | 90% | ||
| Dźwięk: | Zastrzeżeń nie mam, jest dobrze | 80% | ||
| Żywotność: | Wysoka ale pod warunkiem że lubisz te klimaty | 89% | ||
| Ogólnie: | Osobiście się zawiodłem, choć gra nadal jest bardzo dobra | 87% | ||
Autor:
Bloo
Zachęcamy również do zapoznania się z filmikami:











