
Dwóch mężczyzn stoi na ulicy czarnego getta gdzieś w Nowym Jorku. Rozmawiają o interesach - siedzą w przemyśle muzycznym, a wiedzie im się, mówiąc delikatnie, nienajgorzej. Podbiegają do nich dwaj chłopcy i proszą o autograf na piłce. Podpisuje się na niej Curtis Carver, jeden z największych producentów muzycznych w Stanach. Poucza jeszcze dzieciaków, by trzymały się z dala od kłopotów, gdy nagle zza rogu wyjeżdża samochód. Padają strzały. Po chwili Curtis leży już w kałuży krwi, a drugi z mężczyzn zaraz zostanie porządnie przefasonowany i wrobiony w zabójstwo. Jednak zanim do tego dojdzie, dowiemy się, jak to wszystko się zaczęło - dwa lata temu w małym klubie, gdzie Curtis poznaje jednego ze swoich najlepszych partnerów - nas. Bójki, strzelaniny, nieczyste zagrywki, szantaże, zdrada, korupcja - witamy w prawdziwym showbiznesie.
Ain't no easy thang, ya know w'am sayin'?
Icon jest trzecią grą z serii Def Jam. Pierwsza, wydana w 2003 Vendetta, była typowym wrestlingiem z walkami na zapaśniczych ringach. Oczywiście z udziałem amerykańskich raperów. Rzuty, łamania i odpowiednia technika były tu podstawą. Wydane rok później Fight for NY miało już bardziej arcade'owy charakter. Główny nacisk przeniesiono na wyprowadzanie ciosów, doszły różnego rodzaju bronie i znacznie zwiększono interakcję z otoczeniem. Gra stała się nieco łatwiejsza i bardziej przystępna dla przeciętnego Gracza, ale jednocześnie bardziej rozbudowana jeśli chodzi o całość rozgrywki. Trzecia część dość mocno różni się od swoich poprzedniczek. I nie wszystkie zmiany to te na lepsze.

Zacznijmy od systemu walki, który jest największą bolączką nowego Def Jama, a który to przecież stanowi podstawę każdej bijatyki. Tutaj system ów jest zdecydowanie zbyt uproszczony, dostępnych ataków mamy tyle, co kot napłakał, a odmienne style walki różnią się jedynie animacją ciosów i paroma pomniejszymi parametrami, bowiem sterowanie jest zawsze takie samo. Walki są mało dynamiczne, między innymi za sprawą opóźnień pomiędzy wklepaniem kombinacji, a wyprowadzeniem ataku przez postać na ekranie. Zawodnik prawie zawsze najpierw robi spory zamach, obrót lub coś w tym stylu, zanim w końcu uderzy. Czasami w prawdzie fajnie to wygląda, szczególnie jeśli wybierzemy dwóch fighterów udających styl capoeira, którzy miotają kończynami na wszystkie strony, ale bywa drażniące, gdy zależy nam na skuteczności, a nie widowisku. Gdybym miał to zebrać w kilku słowach: jest dynamizm na ekranie, ale brakuje go w samej walce. Całość stara się ratować nowy sposób na wykorzystywanie elementów otoczenia, bowiem w Iconie wprowadzono pewien ciekawy, surrealistyczny motyw. Areny na których toczymy walki "baunsują" w rytm beatów lecących w tle kawałków. Od pierwszych, pojawiających się zapowiedzi bardzo mi się to spodobało :) Wyobraźcie sobie okna w wieżowcach zapalające się jak słupki w graficznym equalizerze, meble podskakujące z każdym większym basem, wybuchające automaty na stacji benzynowej, czy zamiatający ogonem policyjny śmigłowiec. Wszystko pod muzykę, którą to możemy wybrać przed walką, lub w wersji na X360, odpalić własne kawałki z dysku konsoli. Wraz z rozkręcającą się walką, otoczenie coraz bardziej się rozsypuje, przypominając lekko obraz na pękniętym lustrze. Brzmi dziwacznie i takie jest w rzeczywistości, ale nadaje to grze swoistego klimatu i mi podpasowało :)

Wykorzystywanie otoczenia w walce wygląda tak, że każdy muzyczny kawałek ma kilka beatów, na które reaguje plansza (tak przy okazji - kawałki w Iconie są nieocenzurowane, więc możemy zapomnieć o efekcie "czkawki", który towarzyszy pociętym tekstom z innych, grzeczniejszych gier w czarnych klimatach ;). Jeśli w momencie owego specjalnego beatu, w pobliżu interaktywnego miejsca znajdzie się postać, to mocno oberwie od wybuchu, fali uderzeniowej z wielkiego głośnika, albo od wspomnianego helikoptera. Beaty możemy też wywoływać sami, aktywując tryb DJa. Możemy wtedy kręcąc analogami w podobny sposób do skreczowania zmienić aktualnie lecący kawałek, albo zapodać beat i dołożyć naszemu przeciwnikowi. Oczywiście uprzednio rzucając go w odpowiednie miejsce. Dodatkowo, gdy w momencie beatu trafimy naszego przeciwnika z piąchy, to cios będzie trochę silniejszy. No i to wszystko. Niby fajnie, oryginalny pomysł, ale... trochę tego mało :/ Spodziewałem się większej ilości rytmicznych patentów, oparcia walki w większości na muzyce. W końcu jest ona naszą bronią, jak głosi motto Icona. Miałem nadzieję na wplecenie w walkę muzy w dużo większym stopniu. Wymiany ciosów w jej rytmie, jakichś patentów z rodem Bust a Groove, może trochę akcentów w stylu Dance Dance Revolution ;P Chyba za bardzo przesadzam, takie coś pewnie by nie przeszło u szerszego grona odbiorców. Def Jam to w końcu bijatyka, a nie gra muzyczna. Ale ja bym się nie obraził, gdyby bardziej to zmiksowano.

Kolejną nowością po walce na beaty jest zabawa w menadżera wytwórni płytowej. Grając w trybie kariery, poza tradycyjnymi dla serii pojedynkami z gwiazdami hip-hopu, dano nam okazję pobawienia się w wydawcę muzycznego. Kilka razy w czasie gry mamy możliwość wybrania artysty z którym chcemy podpisać kontrakt. Od momentu, kiedy wstępuje on do naszej ekipy, pojawia się pasek jego zadowolenia. Napełniamy go finansując różne zachcianki naszego wspólnika - czy to zakup biletu lotniczego i zakwaterowanie w pięciogwiazdkowym hotelu, czy na przykład kilku konsol i zestawu gierek dla dzieciaków z rodziny naszego wspólnika. Po pewnym czasie intensywnego sypania dolarami dowiadujemy się, że nasz homie dostał weny i zabiera się za pracę nad nowym kawałkiem :) Gdy będzie gotowy, naszym zadaniem będzie przygotowanie odpowiedniego wsparcia od strony reklamy, akcji PR i ogólnego marketingu. Ustalamy jaką kwotę chcemy poświęcić na każdy z czynników i w końcu wydajemy płytkę. Dalej pozostaje nam już patrzeć na rosnące liczby na naszym koncie, okazjonalnie rzucając okiem na notowania list przebojów i mieć nadzieję, że nasz album szybko uzyska status platynowej płyty. Między innymi od tego zależy nasza pozycja na rynku. Nasza, czyli naszego ziomala, wirtualnego sobowtóra, chociaż niekoniecznie ;) Dano nam do dyspozycji opcję stworzenia własnej postaci, w typowym dla EA edytorze. Długo się nim nie bawiłem, bo nie wyobrażam sobie, żeby do tej gry lepiej pasował ktoś inny, niż Afroamerykanin z cornrowem ;) Poza wyglądem i ciuchami (których mam wrażenie, jest mniej niż w dwójce) nie możemy bardziej sterować stylem naszego fightera. Dialogi i fabuła są z góry ustalone i nie dano nam tutaj żadnego pola do popisu. Możemy sobie tradycyjnie dla Def Jama sprawić dziewczynę, ale nie zauważyłem, żeby poza odchudzaniem naszego portfela był z niej jakiś pożytek ;P W jedynce można było przynajmniej powalczyć nią z jakąś obcą zazdrośnicą i odblokować parę fotek :> Nad trybem online nie ma co sie za bardzo rozpisywać. Tworzymy swojego zawodnika i wyruszamy na podbój aren w walkach z innymi Graczami, obserwując swoje poczynania w sieciowym rankingu. Jest przynajmniej co robić po skończeniu kariery.

Od strony wizualnej jest dobrze. Modele postaci wykonano solidnie, są bardziej realistyczne niż w poprzednich częściach, gdzie były lekko komiksowe. Animacje ich ruchów też stoją na wysokim poziomie, są płynne i ładnie się prezentują. O specyficznym wyglądzie aren już wspominałem. Na ekranie dzieje się dużo, ciągle coś wybucha, pękają szyby, tworzy się bałagan. Narzekać mogą jedynie posiadacze starych CRTków, bo na nich niektóre filtry zmieniające nasycenie kolorów przy, na przykład zbliżającym się nokaucie jednego z walczących, nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. Na LCD wygląda to o wiele czytelniej.
No i czas na podsumowanko. Do kogo skierowany jest Icon? Teoretycznie do miłośników czarnego hip hopu i fanów poprzednich części. Tym pierwszym na pewno do gustu przypadnie klimat gry, ilość zawartych w niej kawałków i sporo postaci raperów, którymi dane nam będzie walczyć. Ci drudzy, czyli ja, będą raczej zawiedzeni. Spodziewaliśmy się czegoś lepszego. Z kolei maniacy bijatyk w stylu Tekkena powinni omijać tę pozycję z daleka. Wszyscy inni mogą grę sprawdzić, ale jeśli z jakiegoś powodu tego nie zrobią, to mogą spać spokojnie. Wiele nie stracą.
|
| Grafika: |
 | Niezła, ale bijatyki zawsze dobrze wyglądały |  |
80% |
| Dźwięk: |
 | Muza wpadająca w ucho, ale tylko dla nieuczulonych na hip-hop |  |
75% |
| Żywotność: |
 | Tryb kariery pęka szybko, cała nadzieja w graniu online |  |
55% |
| Ogólnie: |
 | Iconowi niestety daleko do czołówki bijatyk |  |
65% |
Autor:
Emeraldar
Zachęcamy również do zapoznania się z filmikami:
Pora na komentarze:
Witaj niezarejestrowany, możesz dodać swój komentarz:
|
Tylko
zarejestrowani użytkownicy mają odblokowane wszystkie funkcje serwisu (w zależności od poziomu).
Zachęcamy do
rejestracji,
zalogowania lub
przypominacza hasła
Masz również możliwość szybkiej i bezpiecznej autoryzacji jeśli posiadasz konto w serwisie społecznościowym FaceBook!
ererer
Wiosna. Najlepsza pora roku, gdyż jest idealnie ciepło, komary nie gryzą, ino wiatr trochę za zimny, ale to dopiero początek kwietnia. Nie ma to jak siedzieć na balkonie, opalając się, czytając babsk.... ekhm motoryzacyjne pisemka i słuchać trip-hopowej (nie mylić z hip-hopem bo zabiję!) muzyki jednocześnie. Dobrze że konsolę mam w takiej ładnej, chłodnej piwnicy, bo inaczej chyba już bym jej nie ruszył do jesieni . Dokładnie w wakacje mam zamiar bawić się ze znajomymi i nieznajomymi, a w wolnych chwilach grać na GaCku w Zelde:WW... czekaj, czekaj - przecież tego nie mam. Ano, dopiero zbieram pieniądze, ale GC jest okropnie tani. Lu... [Bloo]
|
recenzja: Prince of Persia
Seria Prince of Persia ma już ponad dwadzieścia lat. Wielokrotnie przeobrażała się w inne ... [ManiaQ]
|
|
recenzja: Mass Effect 2
Wypuszczając pierwszego Mass Effecta w 2007 roku na platformę XBOX 360 BioWare chyba nie z... [Nitrox]
|
|
retro: Need for Speed: Porsche Unleashed/Porsche 2000
NFS: Porsche Unleashed ukazał się w 2000 roku na PC, PlayStation i Gameboya Advance –... [Nitrox]
|
|
recenzja: Uncharted 2 Among Thieves
Ubiegły rok zdaniem większości należał do Sony, nie można się temu sprzeciwić. Swoją drugą... [Mantis]
|
|
wip: Gran Turismo 5
Polyphony Digital podało kilka informacji o Gran Turismo 5, grze tak szalenie obłędnej, że... [Mantis]
|
|
wip: Metroid Other M
Zapowiedziano Metroid Other M, który nie ma nic wspólnego z Metroid Prime, a i tak ja już ... [Mantis]
|
|
wip: Heavy Rain
...W Heavy Rain znajdziemy tematy na co dzień widywane w innych pozycjach, ale tym razem s... [Mantis]
|
|
wip: Bioshock 2
Tak jest! Jeden z najbardziej klimatycznych tytułów w obecnej generacji doczeka się drugie... [Bloo]
|
|
recenzja: Call of Duty: Modern Warfare 2
Call of Duty: Modern Warfare 2 jest sequelem pierwszoosobowej strzelanki osadzonej w czasi... [ManiaQ]
|
|
recenzja: Spore
Will Wright, twórca takich hitów jak seria "The Sims" czy "SimCity" od dawna miał smykałkę... [ManiaQ]
|
|
recenzja: Mirror's Edge
Electronic Arts od niepamiętnych czasów zajmowało się wydawaniem gier o ustalonej renomie.... [ManiaQ]
|
|
artykul: Co nas wkurza w branży konsolowej
... czyli, co nas wkurza w branży konsolowej ...... [Bloo & Mantis]
|
|
wip: Zapowiedź Forza Motosport 3
Na początku roku wyszła wiadomość, że Turn 10 pracuje nad trzecią częścią flagowej ścigałk... [Mantis]
|
|
recenzja: NinjaBread Man
Włączając grę, przed moimi oczyma pojawił się znak HAVOK a po nim RenderWare. Łoł, to musi... [Bloo]
|
|
artykul: Architektura i budowa świata alternatywnego w grach komputerowych na podstawie fantasy
Wiedźmin - polska gra, która jest większym wydarzeniem od odkrycia Polonu i odbiera tytuł ... [Łeber]
|
|
[więcej]
|
|
Nie miałem na myśli grafiki, tylko optymalizację. Ten silnik charakteryzuje się przycięcia... [Nitrox]
|
|
bardzo mnie ciekawi jak sprawuje się Boguś Linda w roli Kratosa. Jakieś sample słyszałem ... [boon]
|
|
No to nie Fair wydawać dodatek tylko na konsole. Co - PCtowcy z dobrym sprzętem mają sobie... [Bandi]
|
|
Nie kupię więcej gier od Ubi. Do tej pory myślałem, że to GTA IV w wersji na PC przekroczy... [Nitrox]
|
|
Ja ostatnio miałem przyjemność pograć w wersję na PSP i powiem - Guitar Hero Suxx!
Przy... [Bandi]
|
|
Bandi, nawet nie bluźnij:P
"Stara Trylogia" PoP była najlepsza i basta!
:D
... [boon]
|
|
Fajnie, że Ubi nie "skasowało patentów" z poprzednich części gry i że doda coś nowego, uzu... [Bandi]
|
|
Ja też uważam, że na razie 3D powinno pozostać w kinie, ale z drugiej strony bardzo dobrze... [Bandi]
|
|
niewiele nam, facetom, potrzeba do szczęścia:P
jak skonwertują to na Symbiana s60v5 to mn... [boon]
|
|
Tomonobu ostatnio powiedział, że ich gra, którą wydadzą niedługo sprzeda się od razu w 4 m... [Bandi]
|
|
uwielbiam tego zioma:D... [boon]
|
|
Dlaczego wszyscy ciągle patrzą na grafikę? Jeśli gra będzie fajna to i na silniku tetrisa ... [boon]
|
|
Czy poza screenem są jakiekolwiek informacje na temat fabuły 3-ciej części?... [boon]
|
|
Armageddon odwołany - Sony ma powody do radości, gdyż problem sam się rozwiązał wraz z kol... [Bandi]
|
|
Oj ja wierzę w multi, bo to gra Blizzare - PGR miał swietnie opracowany multi wiec jest na... [Bandi]
|
|
Jakoś nie wróżę świetlanej przyszłości grze na silniku STALKERa...... [Nitrox]
|
|
Pozwoliłem sobie dodać zaległe rendery z CryEngine 3, które nie dotyczą Cascaded Light Pro... [Bandi]
|
|
Mi to pachnie porażką. Kontrolery są przede wszystkim namacalne. Tu nie chodzi o rozkład p... [Bandi]
|
ererer